środa 19 stycznia 2022     Marta, Henryk, Mariusz
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Potrzebujemy gospodarza, który...
Dwie dekady Gorzowa
eGorzowska - 11282_tTQ2agfKwsQbH5DdfRgZ.jpg

Publikujemy drugą część rozmowy z Leszkiem Rybką.

Część pierwszą przeczytasz tu: https://www.egorzowska.pl/pokaz,miasto,11281,jestem_zwiazany_z_gorzowem_i_jego_historia,

A u nas nie udało się załatwić choćby sprawy Schodów donikąd…
- Ale to ja pierwszy podjąłem sprawę Schodów donikąd. Ogłosiłem nieformalny konkurs dla studentów Akademii Rolniczej. Oni zrobili z dziesięć wizualizacji, ale nie było nikogo, kto by się tym zajął. Radni byli różni. Można było wybrać, niestety.

Temat wraca jak bumerang. A nadal z tym nic.
- Bo Gorzów potrzebuje takiego debila jak ja, który po 15.00 wsiada do auta i sobie jedzie w miasto. Nie miałem służbowego auta. Nikt mi za to nie płacił. Pamiętam, kiedyś robiłem boisko ze sztucznej nawierzchni na osiedlu, na którym mieszka Romek Błaszczak. Była sobota i ja tam przyjechałam. Romek zdziwiony pytał, co ja tam robię.

Chce mi pan powiedzieć, że potrzebujemy gospodarza, który będzie identyfikował się z miastem?
- Dokładnie. Potrzebujemy kogoś, kto nie będzie o 15.00 brał teczki i szedł do domu. Ja nie widzę takich ludzi. Mogę prezydenta Wójcickiego lubić czy nie, ale pani prezydent Surmacz to był typowy szkodnik. Już nie mówię, że mnie urąbała w dwóch konkursach. No kurcze, kto jak nie Rybka, który skończył ekonomikę transportu i miał doświadczenie w MZK, znał się na tym lepiej. A najpierw przyjęto jakiegoś nieudacznika, drugi policjant sam zrezygnował. Pamiętam na tych konkursach znudzoną minę pani Surmacz, z którą – podejrzewam – miałem jakąś scysję, jak była u Władka Żelazowskiego, a ja w urzędzie. Nie pamiętam tego, bo lubię załatwiać sprawy krótko, po wojskowemu: dziękuję, do widzenia, a nie wysłuchiwać tyrad. Ona mnie traktowała wyjątkowo obcesowo i już do trzeciego konkursu nie podchodziłem. Wydział inwestycji powinien być kluczowy, a tworzenie teraz spółki ds. inwestycji – takie istnieją w Poznaniu – nie wydaje mi się, by to był dobry temat. Jestem zwolennikiem struktur prostych. Prezydent ma wiceprezydenta, który odpowiada za wydział inwencji. Teraz będzie odpowiadał za spółkę. Po cholerę mu to? To nie jest do ogarnięcia. On ma wszystko na głowie. Szczęście, jak trafi się ktoś z głową.

Schody donikąd rozgrzewają opinię do czerwoności. Da się z nimi coś zrobić?

- Da się. One, obojętnie jakie by były, wpisują się w park. Najłatwiej byłoby zabudować, ale czy kogoś będzie stać, by zrobić budynek w klasie gorzowskiej, landsberskiej secesji? Myślę, że nie, że nie będzie miał na to klientów. Zróbmy przedłużenie tego parku od ul. Drzymały w postaci schodów.

Dożyjemy tego? Co jakiś czas powraca burza wokół tematu, a my stoimy w miejscu i nic się nie zmienia.

- To jest tak jak ze wszystkim. Gdyby był ktoś, kto przy tym chodzi, to by sprawa ruszyła. Każdy prezydent ma głowę, w której się wszystko kotłuje i te schody, może mu się kiedyś przypomną, dlatego tu powinien być taki motywator, który przekonałby prezydenta, że to można i warto zrobić. Tam jest duża szansa na zrobienie tego, ponieważ umieściłem na skwerze z rotmistrzem Pileckim coś, co jest enigmą, z myślą o schodach. To czarny kamień z napisem: Kamień filozoficzny. Mało kto o tym wie, bo robiliśmy renowację i wstawiliśmy ten greps, który odczaruje to miejsce. Dodam tu anegdotę o pewnej koleżance z TV, która zapytała mnie: „Kamień filozoficzny, a co to jest?” No więc ręce opadają, ale może ten kamień filozoficzny spowoduje, że coś się tam urodzi, bo to się opłaca.

Jakie były sukcesy i porażki minionego czasu?
- Odnieśmy się do miejskich. Sukcesem jest Motylia. Stworzył ją projektant, inżynier z Berlina o polskich korzeniach. Na tamte czasy był projektantem najwyżej sikającej fontanny w Bahrajnie – rura ssąca miała 6 m średnicy. Nie jestem snobem, ale spotkaliśmy się, fontanny zaczęły być modne. Usiedliśmy do kosztorysu wykonawczego, więc chodziłem do prezydenta, trułem mu głowę i kiedyś zdarzyła się taka sytuacja. Dzwoni telefon od prezydenta, przyjeżdża kierowca, zawozi mnie do pałacu ślubów i prezydent pyta, ile potrzebuję na fontannę. Ponieważ operowałem zawsze kwotami netto, powiedziałem chyba milion dwieście. I on już mi nie dał dokończyć. Mówi: „Masz to załatwione”. Wstępnie fontanna była projektowana na cztery ramiona, ale trzeba ją było przeprojektować na trzy, by było taniej. Drugim sukcesem był park 750-lecia, ale bez tej koncepcji, że Chińczycy z TPV mieli postawić pawilon, by w ten sposób nawiązać, że oni są u nas, a my w świecie. Coś się tam robi, ale nie do końca. Katalpy się przyjęły.
Następnym sukcesem był Dzwon Pokoju. Dostałem na to wolną rękę od prezydenta. Uwierzył mi i jak już powiesili ten dzwon, pierwszy go ruszyłem i zadzwoniłem z meldunkiem, że wszystko działa.
Porażka to niewątpliwie schody. Pokazałem radnym te prace konkursowe, ale odbiłem się od komisji i nie było ciągu dalszego.

Jak wypada porównanie tamtego Gorzowa do dzisiejszego?
- Ja się cieszę, że jednak mieszkańcy są coraz bardziej aktywni i przekazują swój głos zadowolenia czy niezadowolenia. Nie podoba mi się to, co zrobiono z Kwadratem. Jego porażką było to, że zrobili go jacyś ludzie z zewnątrz, którzy nie znali i nie czuli miasta. Ludzie się aktywizują, ale niestety, urzędnicy nie, tego brakuje. Ja się trochę dziwię i trochę postrzegam urząd jak bastylię. Nie chcę gloryfikować prezydenta Jędrzejczaka, bo jego ulubionym powiedzeniem było: „Ja cię jutro wypier…” i „Kneciu, ty już tu nie pracujesz” czy coś takiego, ale człowiek miał wizję i potrzebował ludzi do pracy. Jak wymyślił Słowiankę, to było różnie, ale też pozwalał nie na fanaberie, ale coś konkretnego…

A jednak palmy to była fanaberia. Wiadomo było, że nie dadzą rady.
- Ale są takie, które w naszym klimacie sobie radzą.

Ale nie tu na zachodzie, gdzie są przenikliwe wiatry i zimno od rzeki.

- Nie było problemów, gdy palmy zimowały u Zielińskiego w szklarni, ale komuś było za drogo i wstawili je do Słowianki.

Do Słowianki czy Kupca?
- Tu i tu, ale one tam dostały w dupę i uważam, że winą było złe przechowywanie. Oczywiście, że to było na zasadzie, że gdzieś był, widział i to mu się spodobało, tak jak te fontanny na Warcie. Ja mówię: „Tadek, to jest dobre na jeziorze Bodeńskim, tam jest tafla nieruchoma, tu się nie sprawdzi, zróbmy to gdzie indziej.” Park Wiosny Ludów nie nadawał się z powodu mulistego dna. Ruski Stawek się nie spodobał, bo tam nikt nie chodzi i teraz OSiR ma problemy z tymi fontannami na Warcie. Prezydent był otwarty na pewne rzeczy i chwała mu za to, choć nie zawsze się to sprawdzało.

Szansa Gorzowa to także wstąpienie do Unii…

- Oczywiście, za moich czasów największą barierą były środki. Miałem dobre relacje ze skarbniczką panią Małgosią i zanim poszedłem żebrać do prezydenta Jędrzejczaka, po prostu przedstawiałem mu, skąd wziąć te pieniądze. Mówił, że nie ma, a ja na to, że zaraz będą, bo tamci ich nie wykorzystali. I on to akceptował. Teraz wystarczy napisać wniosek.

Budujemy CEZiB…

- Z rezerwą podchodzę do CEiB. Tego się dziś nie robi. Teraz edukuje się w firmach, by być obecnym na rynku. Musi być najświeższy park maszyn i technologie know how, a to będzie szkółka. Boję się, że to będzie bombonierka do pokazywania. Rozmawialiśmy z Wójcickim w pierwszym roku. Wtedy był chłonny, miał jakiś swój koncept, jeśli chodzi o centrum. Teraz jedyną zaletą chyba będzie to, ten poszpitalny obiekt zostanie jakoś zagospodarowany.

A co z rzeką?

- Cały czas się odwracamy. Nie potrafimy jej wykorzystać. Nie ma koncepcji. A taka Zielona Góra, gdyby miała fundusze, to sama by sobie rzekę zrobiła, bo nam zazdrości. My im zazdrościmy, a sami nie potrafimy wykorzystać tego, co tu mamy. Nie potrafimy wykorzystać bliskości Berlina. Tam jest Muzeum Świni. I co z tego, że to porażka, ale jest. To samo w jakimś pierdzielewie niemieckim centrum kolei. Stoi lokomotywa i obsadzili ją jakimiś kolejkami, więc jest frajda dla dzieciaków i to się nakręca. A u nas jesteśmy na etapie Święta Chleba i to tłuczemy 120 lat.

Ma pan jakieś przesłanie dla miasta?
- To miasto ma potencjał i powinno się jakoś ukierunkować na rozwój. Nie będziemy mieli drugiego Stilonu, nie będziemy mieli wielkiej fabryki, ale możemy być jakimś punktem typu bazy magazynowe, bo jesteśmy na trakcie. Ale trzeba robić wszystko, by ściągnąć ludzi, którzy zechcą tu zamieszkać. Bo ośrodek akademicki? No sorry bardzo. Sam jestem wykładowcą w szkole, ale tu nigdy go nie będzie. Nie wiem, jak długo utrzyma się ten Paradyż, ale to nie to.

To jaki jest potencjał Gorzowa?

- Powtórzę: miasto parków i ogrodów. Ale żeby zmusić ludzi, by tu przyjechali, trzeba im coś zaproponować. Zabytków nie stworzymy, chociaż widziałem gród prasłowiański w Niemczech z ogromnym parkingiem. Wyglądał jak wykopany z tysięcznym rodowodem, w środku podest dla orkiestry i zrobiona część muzealna. Kopara mi opadła. I groty – nie wiem czy prawdziwe, czy nie – ale taki grot można było w kiosku kupić na pamiątkę. Oczywiście, to może być robione w Chinach, ale to się sprzedaje, to marketing. A strefa ekonomiczna kiedyś się skończy, sklepów też będzie dosyć, banki zaczynają się zwijać, likwidować, dlatego potrzebny jest koncept. Prezydent Wójcicki ma jeszcze kadencję, więc może coś zrobi, ale niech otacza się ludźmi mądrymi.

Dziękuję.

Rozmawiała Hanna Kaup


4 stycznia 2022 20:05, admin ego
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


...no, ale przyzwolenia na likwidację zabytkowej toalety, "Metra" pod Fontanną Pauckscha w Rynku, nie mogę Panu darować. Bo to jeszcze za Pańskiej kadencji, Panie Rybka, prawda?
Andrzej Trzaskowski, 11.01.2022, 05:07, 79.163.221.164 ##

Likwidacja toalety pod fontanną to już po mnie za kadencji P. Stolarskiej.Rybka.
Anonim_7326, 11.01.2022, 11:00, 176.221.120.195 ##

Typowy jedrzejczak. Skzoly wyzszej biemnie,rzeka płytka po ktorej nie moga okywqc statki i miejsca pracy na magazynie!
Anonim_2349, 12.01.2022, 15:36, 5.172.255.100 ##

Koles bez kompetencji zatrudniony po znajomosci

Wojcicki nie otoczy sie ludzmi madrymi bk sam jest tepy jak dzida i bierze na wspolpracowbikow ludzi glupszych od siebie zeby go nie przerośli
Anonim_2349, 12.01.2022, 15:38, 5.172.255.100 ##

Do 2349 najpierw naucz się pisać, a potem przyganiaj innym.
Anonim_3763, 12.01.2022, 16:32, 37.30.19.167 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Milion do wzięcia
Młodzi Lubuszanie - blisko 1 mln zł jest do wzięcia! Rusza kolejna edycja Lubuskich Obywatelskich Inicjatyw Młodzieżowych! To szansa na ... <czytaj dalej>
Zapłacimy więcej
W poniedziałek (17 stycznia) wchodzi w życie uchwała Rady Miasta, która (w dwóch etapach) zmienia obszar Strefy Płatnego Parkowania (SPP). ... <czytaj dalej>
Zmiana numeru
Od 1 stycznia 2022 roku nastąpiła zmiana numeru porządkowego budynku Urzędu Miasta Gorzowa Wielkopolskiego. Właściwy adres to: ulica generała Władysława ... <czytaj dalej>
Sukcesy lubuskiego
Urząd Marszałkowski chwali się sukcesami. Oto jego podsumowanie. Rok 2021 dobiega końca. Czas więc na podsumowanie. Oto hity 2021: Przyjęcie Strategii Rozwoju ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Wspólnota Mieszkaniowa Ul.Jagiełły 2 w Dębnie

ul. Sczanieckiej 55 m. 25, Gorzów Wlkp.
tel. 95 760 95 54
branża: Wspólnoty mieszkaniowe <czytaj dalej>
"Drugstore Investment Polska" Sp. z o.o.

ul. Fredry 10, Gorzów Wlkp.
tel. 95 729 13 62
branża: Apteki <czytaj dalej>
"Osada" Biuro Projektowo-Usługowe Antoni Dybikowski

ul. Czereśniowa 6 pok. 307, Gorzów Wlkp.
tel. 95 724 05 39
branża: Projektowe biura <czytaj dalej>

Pokonać nowotwór
Od 17 do 23 stycznia trwają obchody Europejskiego Tygodnia Profilaktyki ... <czytaj dalej>
Interesujący "Montaż" Kozery
Na pierwszą w tym roku wystawę w Miejskim Ośrodku sztuki ... <czytaj dalej>
Milion do wzięcia
Młodzi Lubuszanie - blisko 1 mln zł jest do wzięcia! ... <czytaj dalej>
W Bogdańcu poprawiają walory turystyczne
Nadleśnictwo Bogdaniec poprawia walory turystyczne Doliny Trzech Młynów. Prace na trasie ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« styczeń 2022 »
P W Ś C P S N
     
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
      
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Nauczmy się z tym żyć
Ależ nam się życie powywracało. Kolejny rok niepewności za nami i taki pewnie przed nami. Nauczmy się z tym żyć. Człowiek nie lubi zmian, które ograniczają jego poczucie wolności. Ale żyje ... <czytaj dalej>
Gorzowskie drzewa w obiektywie
Prezydent Miasta Gorzowa Wielkopolskiego w ramach kampanii edukacyjno-informacyjnej „ZazieleńMY Gorzów” <czytaj dalej>
Uwaga konkurs: Lubuska pocztówka z wakacji
Jeszcze tych zdjęć za wiele nie ma. Ale lubuskie jest <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 5b.jpg
Hanna Kaup:
Człowiek, który zrobił tak wiele...
To będzie wspomnienie człowieka, który zrobił wiele dla idei pokoju, ... <czytaj dalej>
Hanna Kaup:
Odchodzi w zapomnienie
To jedna ze starszych wsi naszego regionu. Jej początki sięgają ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Kierowco, nie niszcz auta
Na stan samochodu wpływa sposób, w jaki nim jeździmy. Nie ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ważne zmiany dla kierowców
Od 1 grudnia autostrady bez szlabanów. Niestety, e-Toll zamiast ułatwiać, ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_2459:
Super!Brawo! <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
... to do zobaczenia 21.01. w Heliosie ! <czytaj dalej>
Krystyna z Jenina:
21 stycznia 2022 r. w Kinie... <czytaj dalej>
Krystyna z Jenina:
Zapraszam wiosną na szlak do Bogdańca... <czytaj dalej>
Miejscowy:
Dlaczego tak mało jest filmów niemieckich, czeskich, włoskich czy francuskich, o rosyjskich nie wspomne, bo to niezgodne z linią " partyji&qu <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej